🌃 Północ Włoch Co Warto Zobaczyć

Co warto zobaczyć/odwiedzić w Helu? Przede wszystkim Fokarium, Dom Morświna, Muzeum Rybołówstwa Morskiego (zlokalizowane w dawnym kościele ewangelickim), port, latarnię morską, Muzeum Obrony Wybrzeża oraz liczne (świetnie zachowane) bunkry. Jedną z najciekawszych wystaw jest Makabra XX wieku, która przenosi widza do czasów wojny. 1. Murano - zagłębie szklanej sztuki w okolicach Wenecji. Jeżeli planujesz zwiedzić okolice Wenecji, zacznij od Murano. To największa wyspa na Lagunie Weneckiej, słynąca z wyrobu kolorowego, artystycznego szkła. Murano możesz uznać za Wenecję w miniaturze - miasto ulokowało się na siedmiu malutkich wyspach, połączonych mostami, a Warto tutaj podejść do romańskiej katedry, etruskańskiej nekropolii, ruin murów miejskich oraz amfiteatru rzymskiego wykutego w skale. Sutri jak inne miasteczka z tej listy to idealny przykład na czym polega włoski klimat! Gdzie jest Sutri? Sutri znajduje się w Lacjum na 50 km na północ od Rzymu. Trevignano Miasto nad jeziorem w Lacjum Pompeje, symbol starożytności – miejsca warte zobaczenia w Kampanii. Jaskinie Pertosa-Auletta. Villa Cimbrone w Ravello – zwiedzanie Kampanii we Włoszech. Amalfi, duma Kampanii. Termy na Ischii. Ścieżka Bogów, wyjątkowa trasa trekkingowa w Kampanii. Lago di Fusaro, słynne włoskie jezioro. Scalea chlubi się przede wszystkim rozmaitymi atrakcjami dla miłośników wypoczynku na świeżym powietrzu i plażowania. Jednak jest to również urzekające miasteczko samo w sobie. Możemy zwiedzić tu śliczną starówkę w klasycznym, włoskim stylu (ciasne uliczki, zabytkowe kościółki wplecione w starą tkankę miejską). Poniżej możesz zobaczyć ciekawe szlaki górskie we Włoszech. Nie są to trudne trasy, a każdą z nich przeszliśmy z dzieckiem. Jeśli klikniesz link, to zobaczysz opis danej wycieczki. Tre Cime di Lavaredo. Monte Piana. Południowy Tyrol, najbardziej na północ wysunięta prowincja we Włoszech, należy do najpiękniejszych miejsc w Europie. Polacy wybierają się tutaj głównie zimą, żeby poszusować po setkach kilometrów tras narciarskich. A szkoda, bo także w sezonie letnim jest tu masa atrakcji. To właśnie na jej terenie znajdują się wpisane na Oto kilka wskazówek, które mogą okazać się przydatne podczas wizyty we Włoszech: 1. W godzinach 13-15 mniejsze sklepy i restauracje (zwłaszcza na południu kraju) są zamknięte. W niedzielę większość z nich również będzie nieczynna. Rzym jest tutaj wyjątkiem – restauracje nieczynne są zwykle w czwartki. Są to miejsca, które zdecydowanie warto zobaczyć będąc na Bali. Około 30 minut jazdy na północ od Ubud, tarasy ryżowe Tegallalang są jednym z najbardziej znanych miejsc, pozwalających zobaczyć charakterystyczne krajobrazy Bali i podziwiać ich piękno. Należy pamiętać, że miejscowi proszą o drobne datki wzdłuż QFU7cj. Wielu osobom Niemcy nie kojarzą się z typowym kierunkiem urlopowym. Zwiedzanie tak, ale nie klasyczny urlop. My postanowiliśmy inaczej i spędziliśmy urlop właśnie tutaj. Mieliśmy do dyspozycji 11 dni, więc podzieliliśmy je – przez pierwsze 4 dni trochę zwalniamy, a kolejne zwiedzamy, ale nie od rana do wieczora – na maksa, tylko zostawiamy sobie również czas na wytchnienie. Podsumowując postawiliśmy na poznawanie nowych miejsc w trochę wolniejszy sposób. Zapraszamy na foto spacer po północy Niemiec. Prezentujemy według nas najciekawsze miejsca. Oto nasze inspiracje. RUGIA KURORTY W STARYM STYLU Rugia to idealne miejsce na początek urlopu. Można tutaj znaleźć wytchnienie od miejskiego zgiełku. Niewielkie miasteczka, w których przenosimy się w czasie jakieś sto lat (oczywiście cofamy się). Taki urok mają niemieckie kurorty na Rugii – piękne, stare lub wzorowane na dawny styl wille (żadnych nowoczesnych hoteli), wiklinowe kosze plażowe (wyglądają prawie niezmienne od XIX wieku kiedy powstały po raz pierwszy), a wokół tylko natura. Można odpocząć, pospacerować lub skorzystać z morza jeśli dopisze pogoda. Polecamy szczególnie odwiedzić Binz, Sellin i Sassnitz. 2. PARK NARODOWY JASMUND Oprócz leniwego życia w nadmorskich kurortach warto poznać główną atrakcję Rugii, czyli kredowe klify w Narodowym Parku Jasmund. Cudowne miejsce, które można podziwiać na trzy sposoby: – spacerując plażą z Sassnitz – korzystając z 1,5-godzinnego rejsu statkiem z portu w Sassnitz – odwiedzając Park Jasmund (3-kilometrowy spacer z Hagen lub dłuższy 8km z Sassnits) 3. ŚWIEŻA RYBKA – PROSZĘ BARDZO:) Niewątpliwą przyjemnością jest również możliwość zjedzenia pysznej rybki. I naprawdę jest ona świeża i smaczna. Szczególnie popularne są tutaj ryby w bułce. Danie po prostu banalne, ale cudowne w swojej prostocie. Matjas z zalewy, wędzony łosoś czy makrela lub ryba panierowana. Większość budek oferuje około 10 opcji takich bułek w średniej cenie 3 EUR. Trudno im się oprzeć. Teraz po zakończeniu pobytu w Niemczech możemy śmiały podsumować, że cała północ to raj dla miłośników ryb i owoców morza. Skosztowaliśmy je w różnych formach, bo jedliśmy je codziennie:) Na zwiedzenie Rugii warto poświęcić minimum 2 dni. A jeśli dysponujemy dłuższym czasem, to tylko lepiej. Tam naprawdę można tutaj złapać luz i naładować akumulatory. Szerzej na temat Rugii pisaliśmy niedawno (TUTAJ). WISMAR 4. MIASTO EUROPEJSKIEGO GOTYKU CEGLANEGO Jadąc z Rugii w kierunku Hamburga warto zrobić sobie przerwę, aby zobaczyć Wismar. Wystarczy poświęcić około 3 godzin na spokojny spacer i i będzie jeszcze czas na kawę na rynku. Rynek i jego okolice z pięknymi kamienicami i fontanną rotundą z XV wieku. Wędrując po Wismarze zaglądaliśmy do wielu kościołów. Do większości wstęp jest bezpłatny lub ustawiona jest skrzynka na cele kościelne (sugerowana ofiara 1EUR od osoby). Kościół św. Jerzego (St. Georgen Kirche) – jeden z głównych kościołów Wismaru, najmłodszy i największy. Jego wnętrze zaskoczyło nas przestrzenią, głównie wysokością i oczywiście cudownym ceglanym urokiem. Krzyż z kościoła św. Jerzego można obecnie zobaczyć w zbiorach kościoła św. Mikołaja Kościół św. Mikołaja (Nikolaikirche) – kolejny przykład ceglanego gotyku. Kościół Mariacki (Marienkirche), a właściwie to tylko wieża pozostała po zniszczeniach wojennych. Obok niej widać wyraźnie zarys samego kościoła. I jeszcze kilka migawek ze spaceru po Wismarze. Takie okazy tylko na Schweinbrucke / Moście Świni. Lekko skrzywiony Skarbiec (Gewolbe) w okolicach portu. SCHWERIN 5. ZAMEK JAK Z BAJKI W Schwerinie znajduje się okazały zamek położony na wyspie, otoczony sporym jeziorem. Obecnie jest on siedzibą Senatu Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Częściowo udostępniony dla zwiedzających. Z zewnątrz zachwyca swoim wyglądem. W otaczającym go ogrodzie rosną piękne, stare drzewa, a poza jego murami, odkrywamy nowszą część parku. Wystarczy zrobić sobie 2-3 godziną przerwę w trasie i odpocząć w tym urokliwym miejscu jak z bajki. LUBEKA 6. UROK MIASTA HANZY Jeśli ma się szczęście wjeżdżać do starej części miasta bezpośrednio od strony Bramy Holsztyńskiej i spichlerzy, to od razu można zakochać się w Lubece. A zabudowa w tym stylu jest powszechna w starej części Lubeki. Co krok mija się piękne, ceglane budynki. Kiedy im się trochę przyjrzeć można zauważyć, że są w różnym stanie. Niektóre z nich są nawet trochę przekrzywione, cóż mają już swoje lata. Co charakteryzuje i wyróżnia Lubekę? ceglany gotyk, czyli coś dla turystycznych oczu kamienice noblistów (od Mannów do Guntera Grassa), czyli coś dla umysłu sklepy z marcepanem w wielu fantazyjnych formach, czyli coś dla ciała i zmysłów. Ponad to warto zaznaczyć, że Lubeka to miasto z tradycjami. W XIV i XV wieku była głównym miastem niemieckiej Hanzy / Związku Hanzetyckiego. Ten związek handlowy zrzeszał większość miast Europy Północnej i wspierał działających w nich kupców. Więcej szczegółów przygotowujmy w osobnym poście (niedługo). 7. STARA WIOSKA RYBACKA GOTHMUND Na obrzeżach Lubeki można znaleźć oazę ciszy i spokoju, tak kojarzy nam się Gothmund. Osiedle domków jednorodzinnych w otoczeniu zieleni. A bezpośrednio nad wodą domy kryte strzechą, trochę staromodnie zaaranżowane ogródki – tak spokojnie można spędzić jakąś godzinkę spacerując Fishcherweg. Jeśli przejdziemy całą ścieżkę, to zapewne trafimy na plot z kolorowych kredek. Możemy od niego rozpocząć lub na nim zakończyć spacer. 8. PLAŻOWANIE W TRAVEMUNDE Jeśli przerwa na plażowanie w okolicach Lubeki to tylko w Travemunde. Ten kurort to piękna, szeroka plaża z promenadą i nieodzownymi koszami plażowymi, stare miasto ze sklepikami i kawiarniami, żaglowiec Passat w porcie i oczywiście rybny raj dla smakoszy. I tylko psuje widok ten nowoczesny hotel, który jako jedyny wyrasta w górę przy promenadzie. Ten widok wymazujemy z pamięci, wystarczy skierować wzrok w stronę morza. HAMBURG 9. NAJWIĘKSZE ZASKOCZENIE HAMBURGA – REJS PO PORCIE Hamburg zaskoczył nas pod wieloma względami. Zapamiętamy go zapewne jako miasto w trakcie prac drogowych, bardzo mocno rozkopane, z utrudnieniami w ruchu kołowym. Jednak jest to tylko stwierdzenie faktu, a nie narzekanie. Dlatego szybko przechodzimy do tego co były najciekawsze. A mianowicie do portu. Można go zobaczyć spacerując nabrzeżem wzdłuż Łaby. Przy okazji warto przejść starym tunelem pod rzeką na jej drugi brzeg (również świetna atrakcja). Ale dopiero godzinny rejs statkiem pokazuje port w całej okazałości, to znaczy jego pracę i znaczenie dla miasta. Zacumowane statki handlowe, ogromnych rozmiarów kontenerowce i obsługujące je olbrzymie dźwigi portowe, doki gdzie przeprowadzane są remonty lub powstają nowe statki, po prostu codzienność portu. Taki rejs polecamy z czystym sumieniem, a nawet stwierdzamy, że doskonale pokazuje on bardzo ważne oblicze Hamburga. Cena rejsu to 18 EUR od osoby. Statki odpływają z nabrzeża nr 4 co pół godziny. Szkoda tylko, że rejs w języku angielskim odbywa się tylko 1 raz dziennie (godz. 12). 10. GŁÓWNE ATRAKCJE HAMBURGA Hamburg to drugie największe miasto Niemiec, czyli można się spodziewać, że ciekawych miejsc będzie tutaj sporo. I rzeczywiście tak jest. Szczegółowo opiszemy je niedługo, a teraz przedstawiamy tylko 3 z nich. Co tu dużo mówić, te najbardziej fotogeniczne:) Filharmonia – nowoczesna, a zarazem mocno wpisana w stylistykę miasta Dzielnica spichlerzy Chilehaus – symbol architektury miasta odbudowanego po zniszczeniach wojennych 11. Jak odpoczywać w dużym mieście? W Hamburgu znajduje się sporo parków, w których można odpocząć (wystawione są drewniane krzesła / leżaki). Są też dwa jeziora praktycznie w centrum miasta. Można popływać po nich statkiem wycieczkowym lub bardziej kameralnie mniejszą łódką. Chętnych do uprawiania sportów wodnych jest tutaj całkiem sporo. Ale w kwestii wypoczynku i wyluzowania najbardziej zaskoczył nas pewien nieduży skwer koło kościoła św Michała (barokowy kościół tłumnie odwiedzany przez turystów). Jest on położony zarówno niedaleko od centrum jak i od portu. I właśnie tam w sobotnie popołudnie zastaliśmy rozłożone kocyki i dmuchane fotele, a mieszkańcy opalali się po prostu w strojach kąpielowych. To jest dopiero luz i miejski odpoczynek:) BREMA 12. JAK SPOKOJNY SPACER TO TYLKO W BREMIE Brema, a właściwie to jej starówka kojarzy nam się ze spokojnym zwiedzaniem. Odwiedziliśmy ją w niedzielne popołudnie. Powitało nas spokojne, ciche i lekko senne miasto. Chociaż trzeba również przyznać, że w tym spokoju przewijało się całkiem sporo turystów. Pierwsze skojarzenie z Bremą to baśnie braci Grimm i Czterej muzykanci z Bremy. Rzeźbę łatwo zlokalizować na Starówce, bo koło niej ustawia się kolejka. Cóż, każdy ma w sobie coś z dziecka i chce się sfotografować z słynnymi zwierzętami z bajki – osłem, psem, kotem i kogutem. Tuż obok można podziwiać 12-metrowego rycerza Rolanda. Warto również rozglądnąć się, bo wokół rynku widać sporo ciekawych, starych budynków. Nie można również pominąć pięknej katedry. Warto również nieco oddalić się od rynku i odwiedzić dzielnicę Schnoor – skupisko maleńkich domków. Pierwotnie były one zamieszkałe przez rybaków (XVIw.). Niestety początkiem XX wieku. Schnoor stał się najbiedniejszą częścią miasta. Za to dzisiaj stanowi atrakcję turystyczną i znaczna część tych maleńkich domków znajduje się pod ochroną jako zabytki. Większość budynków wykonana jest techniką muru pruskiego (konstrukcja szkieletowa wypełniona cegłą). Obecnie można tutaj pospacerować po bardzo wąskich uliczkach, wypić kawę, coś zjeść lub kupić wyroby rękodzielnicze. Wypad do Bremy okazał się bardzo przyjemny i wypoczynkowy. Idealny na przerywnik podczas intensywnego zwiedzania Hamburga (Hamburg, Brema, Hamburg). PÓŁNOCNE NIEMCY – CO JESZCZE… ROWERY, ACH TE ROWERY Miłośnicy rowerów będą w Niemczech w siódmym niebie. Szczególnie na Rugii można znaleźć wiele ścieżek rowerowych. Są one wyjątkowe, bo w otoczeniu przyrody. W miastach jazda na rowerze jest tak samo możliwa, choć ma inny charakter. A na koniec rzecz najważniejsza – na rowerach jeżdżą wszyscy bez względu na wieku. I to chyba jest najpiękniejsze. CO Z TYM NIEMIECKIM JEDZENIEM? Jedzenie było tym czego trochę się obawialiśmy, bo niemiecka kuchnia uchodzi za ciężką. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Północne Niemcy to raj dla smakoszy ryb. Rybę można dostać wszędzie i jest ona wyborna. Hitem okazała się najprostsza bułka z wkładką rybną (najlepsza w porcie w Sassnitz). Wszędzie można kupić ukochany przez Niemów bratwurst, czyli kiełbasę z grilla. Ona również okazała się bardzo smaczna. Szczególnie polecamy tą serwowaną w Bremie koło rynku (mały niepozorny domek przyklejony do kościoła). Na Rugii oprócz ryb zaskoczyły nas wyroby z sanddornu. Można było kupić nalewki, dżemy, susz (do musli lub herbaty) oraz wiele kosmetyków. Ciągle pojawiał się ten sanddorn. Po sprawdzeniu co to za roślina okazało się, że jest to rokitnik, który przecież występuje i u nas, ale nie jest aż tak promowany. A na koniec coś dla miłośników słodyczy – marcepan. Ten przysmak kojarzy się zdecydowanie z Lubeką. Sklepy z marcepanowymi wyrobami kuszą pięknymi witrynami i do tego ten zapach. Bo przecież marcepan to połączenie zmielonych migdałów i cukru. MAŁE KŁOPOTY JĘZYKOWE Podobno to Francuzi szczególnie cenią sobie własny język i uważają, że wszyscy powinni znać francuski i niechętnie mówią po angielsku. Jednak my nie spotkaliśmy się z takim afrontem we Francji. Jednak to właśnie w Niemczech pojawiały się kłopoty podczas porozumiewania się. Było to szczególnie odczuwalne w mniejszych miastach. Często mieliśmy wrażenie, że jesteśmy rozumiani, ale odpowiada się nam po niemiecku. Generalnie podchodziliśmy do tego na luzie i z przymrużeniem oka. Czasami nie byliśmy pewni co zamówiliśmy do jedzenia. Ale ma to swój urok niepewności i zaskoczenia. Kłopoty językowe trzeba raczej określić jako małe niedogodności. Szczególnie, że nie wiązało się to nigdy z odczuwalną niechęcią, a wprost przeciwnie z życzliwością. DAS IST DEUTSCHLAND, CZYLI UWAGA NA PARKOWANIE Podczas całego urlopu spotkało nas jedno niemiłe zaskoczenie w formie mandatu. Na całe szczęście do zapłaty było tylko 10 EUR. Jednak zaskoczył nas nie fakt mandatu, ale to za co go otrzymaliśmy. A mianowicie brak zegara parkingowe. Zdarzyło się to w Wismarze. Parking był bezpłatny do 2 godzin, ale należało oznaczyć początek parkowania na zegarze parkingowym (taka ruchoma papierowa karta, na której oznacza się godzinę rozpoczęcia parkowania i zostawia w widocznym miejscu w samochodzie). My niestety zgubiliśmy naszą, więc zostawiliśmy kartkę z odręcznie zapisaną godziną. Jak się okazało taka forma jest niedopuszczalna, porządek musi być:) Zapytana przez nas Niemka, która również tam parkowała wyjaśniła nam całą sytuację i podsumowała to z uśmiechem – Das ist Deutschland:)

północ włoch co warto zobaczyć