🐒 Kali Tutaj Gdzie Żyjemy Tekst

BANG BANG - BOKKA zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - BANG BANG. kali tutaj gdzie żyjemy; więcej [Zwotka 1: Kali] Się na mokro sypie wódka, historia nie krótka Się najebałem, słabo kumam, ale chuj tam Faza hultaj, weź się tam nie pultaj Cokolwiek się wydarzy to już nie mea culpa Ja i moja grupa lecimy aż do trupa Dopóki gra tu nuta - kręci się dobra płyta Palimy jak huta, dziś na bok - straty, zyski Sprawdź o czym jest tekst piosenki Na dzielni nagranej przez Kali (PL). Na Groove.pl znajdziesz najdokładniejsze tekstowo tłumaczenia piosenek w polskim Internecie. Wyróżniamy się unikalnymi interpretacjami tekstów, które pozwolą Ci na dokładne zrozumienie przekazu Twoich ulubionych piosenek. Tutaj gdzie zujemy - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Kali Lyrics. album: "Gdy Zgaśnie Słońce" (2012) Gdy Zgaśnie Słońce. Azymut. Wspólny Lot. Tu Gdzie Żyjemy. Pauza. Piękna I Bestia. Wybij Się. Interpretacja piosenki. Tekst stworzył (a) MagdaLena. "Na zawsze" to wydany 13 września 2022 roku singiel polskiego rapera Kaliego, który stanowi zapowiedź nadchodzącego nowego albumu studyjnego Artysty, zatytułowanego "K4lion." Wydawnictwo będzie następcą albumu "Infinity81 EP" z 2019 roku. Tak na temat singla "Na zawsze Listen to Tu Gdzie Żyjemy by Kali, 7,343 Shazams, featuring on Kali Essentials, and Essential Polish Hip Hop Apple Music playlists. Kali pali Kali, ej, to Kato a nie Bali (ej!) Jak dali, zwijam polsa, Major w te noce bez szali Na FaceTime nie po bani, zawijamy się w liście Dziś mogę nie odbierać, jakby coś to piszcie do mnie mordy Nanana Od lat dla systemu niewygodny Tak się zajebałem, że mam oczy kobry Nanana, a w domu tylko żony rządy, lecę spod kołdry tutaj, gdzie na misce ryżu gotują armię robotów ziomy idą spać, mordo, gdy zapieje kogut orient jak na Chinatown, gdy na dzielni spokój ciągle pod naciskiem, nie walczymy jak shogun tutaj, gdzie na misce ryżu gotują armię robotów ludzie walczą jak koguty w małym Chinatown nikt nie szuka tu pokuty, szuka ją na gram ndWCD. Tu gdzie żyjemy Lyrics[Zwrotka 1]Chodź to Ci pokaże jak to tutaj wyglądaGdzie życie raz po raz co dzień wbija swoje żądłaJak polegasz na modłach to pewnie jesteś pustyBo tutaj nie ma BogaW wino nie zmienia się wodaZjebiesz raz, tu nie ma przebacz mordaSprzedałeś tajemnice, czeka Cię z kurestwem torbaJuż czekają wspólnicy, zduszą Cię jak anakondaNiech każda konfitura wie jak tutaj to wyglądaTo nie moda, to prosty sposób życiaCzarny czarnym, biel białym, szarość zanikaWidoczna na chodnikach, na blokach, pełny odcieńJak masz mamę, tatę, hajs, weź to doceńTu nie ma nic za darmo, chyba, że na lewo pajdaFrajer coś nawymyśla, czeka na przeguby kajdanGorzki czaj, nie szampanJak nie czaisz klimatu, to lepiej sobie darujDaruj sobie chłopaku[Refren]Tutaj gdzie żyjemy nie ma słońca, Bóg o nas zapomniałBo tutaj gdzie żyjemy tak łatwo wejść, ale już gorzej się wydostaćTutaj gdzie żyjemy ból nie ma końca, cierpienia nowy rozdziałBo tutaj gdzie żyjemy musisz mieć w sobie siłę, żeby temu życiu sprostać[Zwrotka 2]Chodź to Ci pokaże co to znaczy patologiaCo noc ,co dnia ludzi karmi co raz gorsza zbrodniaSiemano nie bonjorno, małolatki chcą pornoGalopem na kutasach myślą ,że to jazda konnoMałolaci chcą X6, nie rozjebane volvoZajebią Ci na łeb, oddasz PIN, czyszczą kontoTo nie Toronto, toczy się błędne rondoTu nawet noworodek wie, że policjant to kondomMefedron, koka, feta, tablety i skunWpierdala to prawie każdyPopatrz na naćpany tłumTo nie świstak pakuję to gówno do sreberkaTu erka nerwowo zerkaNa spuście gotowa rękaMasz ekipę, jak za słabą to klękajBo zabiją Ci rodzinę, spłonie twoja pakamerkaPopatrz w lustro, czy jesteś na to gotów?Jak nie to sobie darujDaruj sobie kłopotów[Refren][Zwrotka 3]Chodź to Ci pokaże na charakterach skazęCiężko tu komuś ufać, typy łapią chorą fazęA prawdy drogowskazem, czyny w stosunku do innychBo słowa mogą kłamać, przegada cię nawet winnyAlegoria losów to tatuaże na ciałachHistoria ciosów i obrażeń, blizny po postrzałachZęby zjedzone albo z głodu albo w walceKości przetrącone albo głowa albo palceZastaniesz tu obłudę ,smutek i bólNa ulicach rządzi nie podzielnie martwy królJape stul jak nie łapiesz tego świata slanguZ boku stój, nie znasz kroków, nikt się nie pierdoli w tańcuŻycie na szańcu usypanym z ludzkich śmieciWielu zostanie tu do końca nim doczeka śmierciJak masz szansę, uciekaj stąd dalekoZanim Cię zapekluje tego świata ciężkie wieko, ej[Refren][Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska] 1. Gdy wypluwam z siebie słowa znika bon ton Kali a nie Sean Paul Zapnij pasy bo latam wyżej niż Concorde Dla prawdziwych wita , dla łaków homonto By odnaleźć mnie człowieku zbędny Tom Tom Jak nie łapiesz tego rytmu to się ciąg stąd To uliczna partykuła, spod wkurwionego pióra Szanuje mnie ulica, gardzi tym prokuratura Kolejna chmura, wznoszę się na wyższy pułap Kolejny postulat, z myślą nie o tronie króla Gruba pula w gula temu co mu to nie hula Nie jednego ura bura krocze zdobi się kula Taki nie zakuma słów które na tych bitach turlam Pasuje tu jak ulał jak do Bradzkiej Turnau. Ref. Kali, Kali, Kali, Kali, Kali, Kali Tak ten co na non stopie pali, pali Nie prowadzę po pijaku płynę na dymu fali Lolek się tli Kali, Kali, Kali, Kali, Kali, Kali Tak ten co nie poda ręki policji Nie ma, nie ma, nie ma, nie ma takiej siły Do końca mych dni 2. Ja nie robię tej muzyki dla kiwki Nie dla hajsu, sławy i głupiej dziwki Palę lolki, nie wodorosty z fifki I mam wyjebane na podejrzane używki. Jadę na relaksie bez przypinki Ale tam gdzie gram płoną budynki Moje słowa w furach, na ustach i na murach Jestem tutaj będę bratku nie zamulam Masz tu rap co wygina kraty w murach Dobrych chłopaków leczy a kreatury uczula Nie do zatrzymania kula dla tego ciula Co mu matula nie wytłumaczyła że na honor się nie ima Kumasz ten przekaz nie dla wszystkich Styl unikalny jak mych palców odciski Ref. Kali, Kali, Kali, Kali, Kali, Kali Tak ten co na non stopie pali, pali Nie prowadzę po pijaku płynę na dymu fali Lolek się tli Kali, Kali, Kali, Kali, Kali, Kali Tak ten co nie poda ręki policji Nie ma, nie ma, nie ma, nie ma takiej siły Do końca mych dni Listopadowy dzień, szary jesienny klimat Wieje i siąpi deszcz, depresja się zaczyna Weselsza już jest zima, tak szaro nie było dawno Mokre ulice, domy, gdzie jest słoneczne światło Słucham muzyki, nic innego nie mogę robić Straciłem siłę, dziś jadę ale już spokojnie kropi Niech pada, niech leje, niech wieje zimny wiatr Takiej zjebanej pogody nie było tu od lat Ten depresyjny rap ma działać na was jak Prozak Wyzwoli w tobie energie to kokaina do nosa Wciągnij ten wers jak kreskę jeżeli masz depresje Więcej energii weźmiesz, biorąc tą poezje Czytając jak książkę moje myśli i emocje Ten szary dzień sprawia, że chce czuć życie jeszcze mocniej Gdy tylko się przejaśni, gdy tylko wyjdzie słońce Zakładam buty i szybko z domu do ludzi wychodzę A teraz jest zimno Dziewczyno ogrzej mnie Niech smutki odpłyną Tak zimno, zimno jest Niech zjawi się ktoś Kto zabierze mnie stąd Tam gdzie wszyscy chcą Spędzić tą noc Już trochę lepiej mi, dostałem sms-a Dziewczyna ta najlepsza, zaraz po mnie przyjeżdża Pojedziemy razem tam, do klubu dziś impreza Po asfaltowych rzekach do klubu robimy desant Hip- hopu dawka, chłopaki wiedzą co robią Jestem tu z nią ona ze mną, czuje się spoko Jesteśmy razem dwoje, więc nie czuje się sam Dziewczyno teraz wiem, że to był cudowny plan Ja pije Żywca, a ona Red Bull powoli sączy Może wpadniemy na parkiet, patrzymy sobie w oczy Papieros się kończy, to nie był czysty tytoń I tak cię kocham misiu jestem twoim kosmitą To jest nasze życie szczęśliwy jestem właśnie A ludzie mówią że szczęścia nie ma, to sami sprawdźcie Bo nawet w naj naj najgorszą polską pogodę Mogę mieć wszystko czego może potrzebować człowiek A teraz jest zimno Dziewczyno ogrzej mnie Niech smutki odpłyną Tak zimno, zimno jest Niech zjawi się ktoś Kto zabierze mnie stąd Tam gdzie wszyscy chcą Spędzić tą noc Przetańczmy całą noc tu, ta muzyka nas wzniesie Wyjdziemy stąd najwcześniej jakoś o w pół do trzeciej Może o czwartej nawet zobaczymy czy przypadkiem Nie będziemy chcieli zostać sami ze sobą nawzajem Uwielbiam twoje usta, nie widzę w tym nic złego Żyjemy w naszym raju, tabu jest naszą dietą Jesteś boską kobietą, facetom leci ślina Nie wiedzą czym jest miłość, to ekskluzywna siła Tylko dla dwojga, reszta to wielka próba Możesz mi ufać, nie uwiedzie mnie żadna suka Może próbować jakaś, nigdy się jaj nie uda Bo to oto twój, na zawsze jestem niesforny Łukasz A ty zostaniesz ze mną, ludzie mówią sam zobaczysz Kochasz dziewczynę a dziewczyna ta i tak cię zdradzi Ja nie chce wierzyć im bo to jest nasz film Na zawsze razem bo życie to tylko parę chwil A teraz jest dobrze Dziewczyno Kocham Cię Zostańmy tu trochę Tylko tego chce Niech ta chwila trwa I nie odchodzi stąd Bo jestem szczęśliwy Gdy jestem z nią Gdy jestem z nią

kali tutaj gdzie żyjemy tekst